Subject: Metoda trzech
Date: Sat, 28 Jun 2008 10:57:59 +0200
Witam. Po ostatniej wymianie napędu ambitnie postanowiłem stosować
metodę trzech łańcuchów. Dziś wziąłem do ręki notes - książkę serwisową
mojego roweru ;-) i okazało się, że nie wiedzieć kiedy zrobiłem już 850
km czyli sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co
około 500km. I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch czy już nie ma
sensu - pojeździć i wymienić razem z kasetą jak przyjdzie czas? Rower
crossowy, używany rekreacyjnie, łańcuch SRAM PC-48 - regularnie
czyszczony, smarowany...
--
Pozdrawiam, ktotek (K.P.)
metodę trzech łańcuchów. Dziś wziąłem do ręki notes - książkę serwisową
mojego roweru ;-) i okazało się, że nie wiedzieć kiedy zrobiłem już 850
km czyli sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co
około 500km. I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch czy już nie ma
sensu - pojeździć i wymienić razem z kasetą jak przyjdzie czas? Rower
crossowy, używany rekreacyjnie, łańcuch SRAM PC-48 - regularnie
czyszczony, smarowany...
--
Pozdrawiam, ktotek (K.P.)
Subject: Re: Metoda trzech
Date: Sat, 28 Jun 2008 11:10:54 +0200
On Sat, 28 Jun 2008, Ktotek (K.P.) wrote:
> sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co około 500km.
Kiedy ważniejsze jest IMO "wyciągniecie" łancucha. Aż tak bym się nie
przejmował - drałując na 15 stopniowym podjeździe pod górę możesz
naciągnąć łańcuch wiele razy bardziej niż zasuwając rekreacyjnie
po płaskim.
> I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch czy już nie ma sensu
Ja bym założył nowy i uzależnił działanie od efektu: nie przeskakuje,
nie ma dziwnych efektów - jechał na nim (nowym), są już "efekty"
- no to szkoda łańcucha.
pzdr, Gotfryd
> sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co około 500km.
Kiedy ważniejsze jest IMO "wyciągniecie" łancucha. Aż tak bym się nie
przejmował - drałując na 15 stopniowym podjeździe pod górę możesz
naciągnąć łańcuch wiele razy bardziej niż zasuwając rekreacyjnie
po płaskim.
> I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch czy już nie ma sensu
Ja bym założył nowy i uzależnił działanie od efektu: nie przeskakuje,
nie ma dziwnych efektów - jechał na nim (nowym), są już "efekty"
- no to szkoda łańcucha.
pzdr, Gotfryd
Subject: Re: Metoda trzech
Date: Sat, 28 Jun 2008 11:11:18 +0200
Ktotek (K.P.) pisze:
> Witam. Po ostatniej wymianie napędu ambitnie postanowiłem stosować
> metodę trzech łańcuchów. Dziś wziąłem do ręki notes - książkę serwisową
> mojego roweru ;-) i okazało się, że nie wiedzieć kiedy zrobiłem już 850
> km czyli sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co
> około 500km. I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch czy już nie ma
> sensu - pojeździć i wymienić razem z kasetą jak przyjdzie czas? Rower
> crossowy, używany rekreacyjnie, łańcuch SRAM PC-48 - regularnie
> czyszczony, smarowany...
850km to żadna tragedia, tak więc spokojnie kupuj następny i zakładaj.
Wg. moich obserwacji, głównie jeżdżąc po płaskim Mazowszu, łańcuch po
500km bardzo niewiele się wyciąga, tak więc dodatkowe 350 km, nie jest
jakimś specjalnym "wysiłkiem" dla niego.
--
Pozdr.
wojtas(at)rubikon.pl
> Witam. Po ostatniej wymianie napędu ambitnie postanowiłem stosować
> metodę trzech łańcuchów. Dziś wziąłem do ręki notes - książkę serwisową
> mojego roweru ;-) i okazało się, że nie wiedzieć kiedy zrobiłem już 850
> km czyli sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co
> około 500km. I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch czy już nie ma
> sensu - pojeździć i wymienić razem z kasetą jak przyjdzie czas? Rower
> crossowy, używany rekreacyjnie, łańcuch SRAM PC-48 - regularnie
> czyszczony, smarowany...
850km to żadna tragedia, tak więc spokojnie kupuj następny i zakładaj.
Wg. moich obserwacji, głównie jeżdżąc po płaskim Mazowszu, łańcuch po
500km bardzo niewiele się wyciąga, tak więc dodatkowe 350 km, nie jest
jakimś specjalnym "wysiłkiem" dla niego.
--
Pozdr.
wojtas(at)rubikon.pl
Subject: Re: Metoda trzech
Date: Sat, 28 Jun 2008 12:28:36 +0200
Wojtas pisze:
> Ktotek (K.P.) pisze:
>> metodę trzech łańcuchów.
>> zrobiłem już 850 km
> 850km to żadna tragedia, tak więc spokojnie kupuj następny i zakładaj.
to bardzo zależy od stylu jazdy i terenu. Miałem dokładnie taki sam
dylemat (też coś poniżej 1000 mi się machnęło), jeżdżę trekingiem raczej
rekreacyjnie. Kupiłem nowego SRAM-a, po przejechaniu 100km nie chciał
się ułożyć więc założyłem stary łańcuch. Przejechałem później jeszcze na
zestawie łańcuch+kaseta jakieś 6000km.
--
pozdrawiam, Paweł
Why sail 470er? Life is too short to sail slow...
> Ktotek (K.P.) pisze:
>> metodę trzech łańcuchów.
>> zrobiłem już 850 km
> 850km to żadna tragedia, tak więc spokojnie kupuj następny i zakładaj.
to bardzo zależy od stylu jazdy i terenu. Miałem dokładnie taki sam
dylemat (też coś poniżej 1000 mi się machnęło), jeżdżę trekingiem raczej
rekreacyjnie. Kupiłem nowego SRAM-a, po przejechaniu 100km nie chciał
się ułożyć więc założyłem stary łańcuch. Przejechałem później jeszcze na
zestawie łańcuch+kaseta jakieś 6000km.
--
pozdrawiam, Paweł
Why sail 470er? Life is too short to sail slow...
Subject: Re: Metoda trzech
Date: Sat, 28 Jun 2008 15:38:19 +0200
Ktotek (K.P.) pisze:
> Witam. Po ostatniej wymianie napędu ambitnie postanowiłem stosować
> metodę trzech łańcuchów. Dziś wziąłem do ręki notes - książkę serwisową
> mojego roweru ;-) i okazało się, że nie wiedzieć kiedy zrobiłem już 850
> km czyli sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co
> około 500km. I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch czy już nie ma
> sensu - pojeździć i wymienić razem z kasetą jak przyjdzie czas? Rower
> crossowy, używany rekreacyjnie, łańcuch SRAM PC-48 - regularnie
> czyszczony, smarowany...
>
nie ma stresu.
Ja non stop zapominam że mam zmieniać więc wymyśliłem tak
Olałem metodę 3 łańcuchów i zmieniam co smarowanie - po prostu jak się
łańcuch zasyfi i zaczyna go być słychać to zmieniam na drugi a w
międzyczasie szejkuje i czyszczę drugi i git.
--
Maciek "Sołtys"
Kraków
> Witam. Po ostatniej wymianie napędu ambitnie postanowiłem stosować
> metodę trzech łańcuchów. Dziś wziąłem do ręki notes - książkę serwisową
> mojego roweru ;-) i okazało się, że nie wiedzieć kiedy zrobiłem już 850
> km czyli sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co
> około 500km. I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch czy już nie ma
> sensu - pojeździć i wymienić razem z kasetą jak przyjdzie czas? Rower
> crossowy, używany rekreacyjnie, łańcuch SRAM PC-48 - regularnie
> czyszczony, smarowany...
>
nie ma stresu.
Ja non stop zapominam że mam zmieniać więc wymyśliłem tak
Olałem metodę 3 łańcuchów i zmieniam co smarowanie - po prostu jak się
łańcuch zasyfi i zaczyna go być słychać to zmieniam na drugi a w
międzyczasie szejkuje i czyszczę drugi i git.
--
Maciek "Sołtys"
Kraków
Subject: Re: Metoda trzech łańcuchów - pytanie...
Date: Sat, 28 Jun 2008 17:12:29 +0200
> metodę trzech łańcuchów. Dziś wziąłem do ręki notes - książkę serwisową
> mojego roweru ;-) i okazało się, że nie wiedzieć kiedy zrobiłem już 850
> km czyli sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co
> około 500km. I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch
Zmienic, ale jak najszybciej. Jakbys mial mozliwosc zdobycia lancucha co juz
przejechal z 200 km to byloby idealnie. Wtedy od samego poczatku bedzie
idealnie wspolpracowal z napedem. Jedyny problem jakiego bym sie spodziewal,
to nie drugi, a trzeci lancuch - on niestety natrafi na naped co juz 1,5 tys
km bedzie mial za soba. I ten trzeci, przeciez zupelnie nowy, moze miec
problemy z aklimatyzacja. Zeby tego uniknac, proponuje Ci zrob ze dwie
wymiany lancuch nr 2 i 3 tak co 250 km, w kazdym razie nie czekaj z
zalozeniem trzeciego do 500 czy 700 km bo mozesz zakonczyc na systemie
rotacji 2, a nie 3 lancuchow. Co zreszta tez jest dobre :-)
pozdr.
Michal K.
--
Rowerowa Baza Podjazdów:
http://www.genetyk.com/podjazdy/
Rowerowe Pagórki Wielkopolski
http://www.cyklista.ovh.org/index.html
> mojego roweru ;-) i okazało się, że nie wiedzieć kiedy zrobiłem już 850
> km czyli sporo za dużo - czytałem, że powinienem zmieniać łańcuchy co
> około 500km. I tu mam dylemat czy jednak zmienić łańcuch
Zmienic, ale jak najszybciej. Jakbys mial mozliwosc zdobycia lancucha co juz
przejechal z 200 km to byloby idealnie. Wtedy od samego poczatku bedzie
idealnie wspolpracowal z napedem. Jedyny problem jakiego bym sie spodziewal,
to nie drugi, a trzeci lancuch - on niestety natrafi na naped co juz 1,5 tys
km bedzie mial za soba. I ten trzeci, przeciez zupelnie nowy, moze miec
problemy z aklimatyzacja. Zeby tego uniknac, proponuje Ci zrob ze dwie
wymiany lancuch nr 2 i 3 tak co 250 km, w kazdym razie nie czekaj z
zalozeniem trzeciego do 500 czy 700 km bo mozesz zakonczyc na systemie
rotacji 2, a nie 3 lancuchow. Co zreszta tez jest dobre :-)
pozdr.
Michal K.
--
Rowerowa Baza Podjazdów:
http://www.genetyk.com/podjazdy/
Rowerowe Pagórki Wielkopolski
http://www.cyklista.ovh.org/index.html